Refleksje coacha biznesowego


W czasie sesji coachingowej menedżerowie przyznają, że nie delegują zadań, bo to zajmuje dużo czasu, a poza tym i tak trzeba będzie poprawić.

Drążąc temat, okazuje się, że często menedżer zakłada, że pracownik zrozumiał przekazywaną przez niego treść, tym bardziej, że przecież zadbał o to przykładowymi pytaniami:
-Czy mnie zrozumiałeś?
-Czego nie rozumiesz?
-Ile razy mam ci to tłumaczyć?
-Wszystko jasne?
-Czy w końcu zrozumiałeś?
-To Ty tego nie wiesz, w szkole tego nie uczyli?

To tylko kilka sformułowań, które mają sprawić „że teraz się zrozumieliśmy i zadanie będzie w końcu dobrze wykonane”.

Jednak tak skonstruowane pytania wzbudzają strach u pracownika i kłopot z przyznaniem się do niewiedzy, ponieważ przerzucają na niego odpowiedzialność za niezrozumienie szefa.

Krokiem, który pomaga menedżerom, jest odwrócenie perspektywy, autodiagnoza, że często za niezrozumienie jest odpowiedzialny on sam. Poszerzanie świadomości otwiera go na naukę zmiany nawyków i budowanie komunikacji opartej na trafnych, nie oceniających otwartych i życzliwych pytaniach. Pomagają sprawdzić, że to co powiedział szef, zostało dobrze usłyszane i zrozumiane przez pracownika, np. zamiast: czy mnie zrozumiałeś? (pracownik często pokiwa głową i zatoczy się koło niezrozumienia), lepiej brzmi: proszę powiedz swoimi słowami jak mnie zrozumiałeś? (moment weryfikacji co i jak tłumaczone vs zrozumiane). Istotne są również intencje. Pytam, aby się upewnić, że JA dobrze wytłumaczyłem zamiast ocenić, że Ty znowu nie zrozumiałeś. Rozwój osobisty i zawodowy często zaczyna się od gotowości do poszerzania samoświadomości i odwrócenia perspektywy.







Marzena Zielińska

2023-12-30